Co to się wyprawia w tym Rzeszowie? Ludzie spać nie mogą, gdyż po nocach bananowa młodzież urządza sobie parkingowe drifty tuningowanymi brykami!
Co to się wyprawia w tym Rzeszowie? Ludzie spać nie mogą, gdyż po nocach bananowa młodzież urządza sobie parkingowe drifty tuningowanymi brykami!
Pamiętacie scenę jak Bromie drugim bohaterowie trafili do knajpy Uroczysko? Tutaj mamy podobny patent - Kontny oprowadza nas po miejscu, w którym stykają się i wzajemnie przenikają dwa odmienne światy.
Dziś pod lupę wziąłem wznowienie komiksu, który otrzymał nagrodę za debiut w plebiscycie Złotych Kurczaków. A sam tytuł jest dobrym przykładem, że pisanie dłuższych historii jest wyboistą drogą, na której można się wiele razy wyłożyć.
W pierwszej odsłonie Gothar wraz z Wioletą wyruszyli... nie bardzo wiadomo dokąd, mając za drogowskaz jedynie magiczną kulę. A za nimi tajemnicze Cienie oraz ciotka dziewczyny.
Niech nikogo nie zmyli tytuł zrobiony na hip-hopową modłę. Young Blood nie ma nic wspólnego z street-artową subkulturą - to... opowieść o nastolatkach na leśnej imprezie.
Któregoś razu Unka spytana o najbliższe plany, odpowiedziała dowcipnie, że marzy jej się zrobienie pornusa, którego nazwałaby Srom. Nikt z publiki owej deklaracji nie wziął na poważnie i śmiechu było co niemiara. Kilka miesięcy później okazało się, że dziewczyna nie kłamała i rzeczywiście pracuje nad komiksem z pieprznymi momentami.
Druga część przygód o podkarpackich wilkołakach zalicza wyraźny progres w stosunku do tomu pierwszego, a twórca Ucieczki dostawia solidną cegiełkę do budującego się od paru lat polskiego komiksu środka.
Miło mi donieść, że druga odsłona antologii, dzięki dobrze określonemu motywowi przewodniemu, jest zbiorem o wiele ciekawszym od swej poprzedniczki.
Pierwsza część The Backpacked była w moim ubiegłorocznym top3 najlepszych zinów wydanych przez Bibliotekę Uniwersytecką w Poznaniu. Czy muszę dodawać, że drugi zeszyt przeczytałem prawie natychmiast po upolowaniu, na wygodnym fotelu Czytelni Nova?
Pierwszy rozdział Forest spirits jest tak sprawnie napisanym młodzieżowym urban-fantasy, że w ogóle nie zwraca się uwagi na mankamenty.
Częściowo było to widać już w pierwszym tomie, ale dopiero w drugim wybrzmiało należycie - Unka to nasz rodzimy Joe Hill.
Lubię takie ciekawostki. Tuż przed premierą Broma 2, Mikołaj Ćwik z portalu comixxy.com wymógł na autorce aby udostępniła publicznie dwie pierwsze historie z Bromem, a które pierwotnie zostały opublikowane w magazynie Kolektyw ponad dekadę temu.
Powiadają, że dowcip powtarzany sto razy przestaje być śmieszny. Bohaterowie dzisiejszego wpisu próbują zaprzeczyć tej tezie.