Antologia Dreszczyk przeszła tą samą artystyczną drogę co kilka lat temu Rzeźzin. Z podobnym skutkiem.
Antologia Dreszczyk przeszła tą samą artystyczną drogę co kilka lat temu Rzeźzin. Z podobnym skutkiem.
Miło mi donieść, że druga odsłona antologii, dzięki dobrze określonemu motywowi przewodniemu, jest zbiorem o wiele ciekawszym od swej poprzedniczki.
Jeśli ktoś wrzuci do koszyka tę antologię gdyż przyciągną go słowa 'dreszczyk' czy 'straszki' to może być zawiedziony. Gdyż ciutka grozy w tym komiksie jest, ale znacznie więcej jest... pluszowatych stworków, których nie można się bać, a jedynie przytulić!
Powiadają, że dowcip powtarzany sto razy przestaje być śmieszny. Bohaterowie dzisiejszego wpisu próbują zaprzeczyć tej tezie.