poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Nadal Barany (scenariusz i rysunki: IXI color, wydawnictwo własne, 2026)


W 2021 roku Adam Jastrzębski pod pseudonimem IXI color wypuścił na rynek 30 stron całkiem nowatorskiego cyberpunka pod nazwą Barany. Na kontynuację przyszło nam czekać aż pięć lat. Ale w tym czasie autor nie zasypiał gruszek w popiele. Nadal Barany to niezły grubasek - 230 stron gęstego tekstu i jaskrawych, "cmykowych" kolorów.

Przez chwilę obserwowałem profil artysty, by zobaczyć jak jego dzieło zostanie odebrane na rynku komiksowym. Gdyż Jastrzębski ostro promował Barany na grupach. Dość szybko okazało się, że to człowiek mocno charakterny, nie potrafiący żyć nie będąc z nikim w konflikcie, więc łapał bany za banami. Wszystko wskazywało na to, że człowiek odpuścił sobie dłubanie w komiksie. A tu proszę - niespodzianka. Ciekawe czy tym razem uda się oddzielić dzieło od twórcy, gdyż Nadal Barany pod względem artystycznym mają sporo do zaoferowania.

Jeśli chodzi o fabułę, to jej streszczenie nastręcza jeszcze więcej trudności niż w przypadku debiutu. W tomie pierwszym poznaliśmy tytułowych Baranów - bandę blokersów, których "kariera" opierała się na akcjach transmitowanych w formie patostreamów. W drugiej odsłonie śledzimy przygody jednego z nich. Zmielak dostaje intratną propozycję uczestnictwa w ustawionym freak-fighcie, co kłóci się z jego własnym, zwichrowanym kodeksem moralnym. I jednocześnie zanurza się w mroczne zakamarki miasta w poszukiwaniu nowego narkotyku. Z kolei gdzieś w innej dzielnicy młoda dziewczyna zgadza się na wgranie do mózgu oprogramowanie, które pozwoli jej awansować społecznie. Wszystko to łączy się z cichą cyberinwazją przeprowadzaną przez udających polskich patriotów Rosjan.

Trzeba powiedzieć to jasno - fabuła w Nadal Baranach jest bohaterem drugo a nawet trzecioplanowym. Komiks stoi światem przedstawionym, formą i mówionym językiem. Akcja dzieje się w Warszawie, w dość niedalekiej (chyba) przyszłości. To świat, w którym każdy aspekt życia jest zrośnięty z cyfrową tkanką, a jednocześnie resztki analogowej rzeczywistości ulegają postępującej destrukcji. Bielany zdają się być miejscem, gdzie przedrostek "pato" traci swoje znaczenie, gdyż nie ma tam ani centymetra sześciennego przestrzeni, która nie byłaby 'pato'. Od ubiorów, zdezelowanych mieszkań, ulicznego brudu do relacji międzyludzkich i życiowych potrzeb. W świecie Jastrzębskiego nie istnieją normy społeczne, nie ma scentralizowanej władzy, ład i porządek zdają się być czystym abstraktem - miasto wydaje się żyć siłą rozpędu, z dnia na dzień toczone przez rozrastającą się rakowatą narośl pełną związków chemicznych suplementujących każdą fizjologiczną potrzebę i okablowaną transmisjami kreującymi chwilowych celebrytów. 

"Gdybym był Witkacym, Barany byłyby Nienasyceniem" - tak o sobie mówi Jastrzębski. Śmiała teza, ale całkiem na miejscu. To komiks o społeczeństwie hiperkonsumpycjnym, zalanym dopaminą, wyznającym kult siły i mocno posegregowanym społecznie. Władzę mają ci, co kontrolują dostęp do informacji. W ogóle przekaz, to coś, co najbardziej leży na sercu Adamowi. Kreśli rzeczywistość, w której informacji jest tak dużo, że sama staje się dezinformacją. Lektura Nadal Baranów potrafi przebodźcować. Autor z premedytacją atakuje czytelnika ścianami tekstu, które niby mają tłumaczyć wizję przyszłości, lecz podane cegiełki tworzące świat przedstawiony szybko zlewają się w bełkot i szum informacyjny, prowadząc tym samym do przeciążenia percepcji. Podobną metodę zastosował Łukasz Ryłko w serii Terra Incognita. W obydwu tych dziełach tworzone lawiny zdań i wyrazów nie mają za zadanie komunikować się z czytelnikiem, tylko wytwarzać pewne harmoniczne częstotliwości i przez co wywoływać określone stany rezonansowe w mózgu.

Przy czym Jastrzębski w warstwie tekstowej podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej. Nadal Barany, tak jak pierwsza część, została napisana wymyślonym językiem slangowym (autor nigdy nie krył fascynacji Mechaniczną pomarańczą Anthony'ego Burgessa). Jeśli młodzież chciałaby szukać pomysłów na kolejne młodzieżowe słowo roku, ta pozycja będzie niewyczerpanym workiem inspiracji. Adam niczego nie ułatwia, nie umieszcza na końcu żadnego słowniczka, zwala całą transkrypcję na karby czytelnika. A ten instynktownie wyczuwa, że całą tą nowomową rządzą żelazne (choć ukryte) zasady językowe i gramatyczne. Pewne nazwy pojawiają się często i można próbować przetłumaczyć je sobie na współczesny język - nawet próbowałem to robić, choć szybko się poddałem. Wydaje mi się, że słowa jak humus, logoman, czerniak czy tłuszcz nie mają jednego odpowiednika; pod tymi określeniami może skrywać się wiele rzeczy. Trzeba jednak przyznać, że mimo całego kryptograficznego mętliku, Adam umie pisać ładne zdania. Mają one swój rytm i szyk. Owszem, niosą ze sobą (zazwyczaj) mało treści, ale czyta się je o wiele milej niż wspomnianego Witkacego.

Jastrzębski umie także rysować. Gość dobrze rozumie poetykę komiksu. Pomysły na sceny (impreza w klubie!), kompozycje kadrów, zmiany perspektywy, zabawy ramkami, operowanie ograniczoną paletą kolorów dowodzą, że IXI color jest artystą co najmniej intrygującym. Jeśli miałbym wskazać jakieś inspiracje twórcy, to szukałbym ich z jednej strony w amerykańskim pop-arcie, w drugiej - we współczesnej nerwowej superbohaterszczyźnie pokroju Franka Millera, Eduarda Risso czy Johny'ego Romity JR. Można się odbić o warstwy literackiej, ale rysunki to kawał dobrej, szorstkiej roboty.

Nadal Barany to komiks trudny w odbiorze, z działki awangardowo-eksperymentalnej. Właściwie adresowany głównie dla tych, którzy lubią się wgryzać w nieoczywiste fabuły. Jastrzębski gubi tu często swoich bohaterów, zbyt mocno skupia się na "dezinformacyjnym" kreowaniu świata, ucieka w dygresyjne słowotoki, ale jeśli ktoś zechce dać mu szansę, to wyłuszczy z komiksu całkiem interesujące diagnozy na temat współczesności: postępującą społeczną degenerację, mroczne strony konsumpcyjnego stylu życia oraz - co jest tematem mocno na czasie - naszych wielowiekowych relacji z 'przyjaciółmi' ze wschodu. Czyli jakby to powiedzieli młodzi - srogie gówno!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nadal Barany (scenariusz i rysunki: IXI color, wydawnictwo własne, 2026)

W 2021 roku Adam Jastrzębski pod pseudonimem IXI color wypuścił na rynek 30 stron całkiem nowatorskiego cyberpunka pod nazwą Barany . Na kon...