Łukasz Ryłko vs Świat vs Łukasz Ryłko
Dziś pod lupę wziąłem wznowienie komiksu, który otrzymał nagrodę za debiut w plebiscycie Złotych Kurczaków. A sam tytuł jest dobrym przykładem, że pisanie dłuższych historii jest wyboistą drogą, na której można się wiele razy wyłożyć.
Po sukcesie Postapoland, Bartosz Zaskórski poszedł za ciosem i przygotował zbiór krótkich opowieści przybliżających filary wymyślonego świata. Okładka mówi sama za siebie - miło nie będzie, choć przyjemniejsze fragmenty również się trafią.
Ciężko napisać recenzję komiksu, gdy wszystko co się chciałoby o nim napisać, twórca zawarł (lepiej) we wstępie.
Jestem jednym z wielu czytaczy komiksów, który do niedawna nie miał pojęcia o istnieniu włoskiej oficyny Hollow Press. A to właśnie w niej ukazał się tytuł z wielkim przyrodzeniem na okładce.
Z twórczością Slaviiika zetknąłem się przy okazji lektury tegorocznego Kalendarza adwentowego. W krótkim bio padła nazwa tego webkomiksu, a że autor w Kalendarzu zaprezentował się na tyle intrygująco, że głupotą było nie zapoznać się z tym tytułem.
Zbiorek trzech niepowiązanych ze sobą fabularnie shortów. Może w 2017 roku wyglądało to inaczej, ale teraz gdy trzymam tego zina w łapce to widzę wyraźnie, jak mocno są zakotwiczone w wykreowanym przez autorkę zvyrolverse. Wg materiałów prasowych historie łączy jedno słowo 'szaleństwo'. Hmm, a czy wyszło spod pióra Zvyrke cokolwiek nieszalonego? :)
Krótka historia o próbie ubrania w słowa czegoś mocno ulotnego. Udanej.