wtorek, 18 sierpnia 2026

Święte księgi (scenariusz i rysunki: Dem + Spell, wydawnictwo Demland, 2025)


Figion - państwo-miasto, w którym można się osiedlić bez strachu przed prześladowaniem za wyzwanie. Właśnie do jego bram pukają kolejni wędrowcy...

Owym miastem rządzi królowa Nito a dominującą religią jest w wiara w boga Safariona. Nowo przybyli to Zstępici, wyznawcy jedynego Boga. Włodarze próbują jakoś ulokować imigrantów, a ciekawość kim są przybysze z pustyni doprowadza do lektury świętych ksiąg, które ze sobą zabrali. Treść ksiąg szybko dociera do królowej, gdyż okazuje się, że zapisano w nich jak pięćset lat temu Bóg przybyszów drwił sobie z Safariona. 

Jakub Dębski wspólnie z Tomaszem Spellem w dość humorystyczny sposób pokazują absurdy związane z literalnym odczytywaniem natchnionych tekstów religijnych. Robią to na zasadzie komedii pomyłek, gdy poszczególne postaci czytając księgi widzą bezsensowość treści z nich zawartych. A także pewne podobieństwa, mimo różnych modyfikacji wynikających ze zmiany perspektyw dawnych kronikarzy. I mimo, iż nawiązania do religii chrześcijańskiej są wyraźne i czytelne, autorzy stawiają bardziej ogólne pytania. Jakie mechanizmy sprawiają, że dany bóg jest uważany za tego dobrego, chociaż strony świętych ksiąg pełne są przykładów na ich okrucieństwo? Co naprawdę kryje się pod fasadą wiary? Kiedy kończy się wolność myśli a zaczynają prześladowania? Czy kryzys wiary rzeczywiście jest kryzysem, a może właśnie zdroworozsądkowym podejściem do reguł urągających logice?

Panowie w Świętych księgach nie silą się na specjalnie oryginalne myśli. Kwestie, że religie są narzędziem władzy bądź metodą na uczynienie egzystencji znośniejszej są obecne w literaturze od stuleci. Dem z Spellem podeszli to tematu w lekko monthy-pythonowym stylu. Ich wspólny komiks ma ciekawie wykreowany świat przedstawiony, nieszablonowe rozwinięcia akcji, całkiem współczesny, młodzieżowy język i urocze, cartoonowe rysunki do jakich zdążył nas Tomasz przyzwyczaić. A jednak pod tą całą fasadą satyryczno-absurdalnej opowieści zdołali przemycić kilka głębszych przemyśleń i zaserwować otwarte, alegoryczne zakończenie.

Wydaje mi się, że to bardziej Spellowy niż Demowy komiks. Głównie z powodu rysunków, choć najlepsze on-linery chyba wyszły spod ręki Jakuba. Tak czy siak - to zabawno-mądry komiks, jednak z gatunku tych, o których szybko się zapomina. Mimo fajności historii, brakuje w nim coś, co by wstrząsnęło czytelnikiem i zalęgło na dłużej w pamięci.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Święte księgi (scenariusz i rysunki: Dem + Spell, wydawnictwo Demland, 2025)

Figion - państwo-miasto, w którym można się osiedlić bez strachu przed prześladowaniem za wyzwanie. Właśnie do jego bram pukają kolejni wędr...