środa, 30 września 2026

Maniery (scenariusz: Adrian Waldemar Gajos, rysunki: Adrian Waldemar Gajos, Kacper Łowicki, wydawnictwo własne, 2025)


Wg blurba to "historia młodzieńca, który musi pogodzić się z samym sobą". Ale przede wszystkim to opowieść o emocjach. Tych mocno tłumionych.

Przyznam się bez bicia - wrzuciłem ten zinek do koszyka, by przekroczyć próg darmowej wysyłki. Dopiero w domu doczytałem, że Maniery to historyjka z uniwersum Hortum. Nazwa nic mi nie mówi, więc postanowiłem napisać tekst z punktu widzenia czytelnika niezaznajomionego z serią. Być może pewne informacje mi umknęły, ale wydawnictwo samo z siebie ma coś do powiedzenia także casualowi.

Maniery to opowieść o pewnym młodzieńcu, którego codzienne życie wygląda tak samo. Bez pracy, więc idzie w rytuał - spacer, prysznic, komp, spanko. Ale nagle spada mu z nieba fucha. Ma się wbić w wielki kostium owada i udać się na zjazd absolwentów lokalnej uczelni. Tam, obcując z ową elitą intelektualną, daje upust długo skrywanym żalom.

To nie jest poważny zin, wręcz przeciwnie - to groteskowo-absurdalna historyjka w niezalowo-patyczakowatym stylu. Tu wszystko jest toporne - zawiązanie fabuły, bohaterowie, finał opowieści. Sam pomysł na komiks również został oparty na przerysowanym kontraście. Fabularnie zinek jest taki se; pewne rzeczy się dzieją, bez płynnego wprowadzenia. Ale ciekawe jest to, co wyziera spomiędzy kadrów. Gajos chce po swojemu pokazać, jak działają stereotypy. Kiedyś, gdy ukończenie studiów miało znamiona awansu społecznego, traktowanie absolwentów jako elitę intelektualną kraju miało sens. Dzisiejsza elita to karykatura samej siebie. Choć Adrian nie ucieka się tylko do prostego "studenci to teraz tylko piją i przeklinają". Główny bohater również jest absolwentem, który zamiast dzierżyć dobrze opłacane stanowisko, musi sobie dorabiać mało ambitnymi zleceniami. Czyż to nie smutny obraz inteligenckiej młodzieży?

Jest to także historia o własnych lękach. Sytuacjach, gdy truchlejemy bojąc się skonfrontować z problemem - serce wali jak oszalałe, nogi robią się miękkie, w głowie pojawia się myśl o panicznej uciecze. W Manierach bohater postanowił wyjść ze swojej strefy komfortu i pokonać strach! Co z tego wyszło i jakie z tego wyciągnął wnioski nasz młodzieniec? Nie zdradzę - to najlepsza część tego skromnego zinka.

Graficznie to miks twórczości Kekube, Bartka Nahajskiego i Jakuba Topora. Czyli klasyczny niezal młodopokoleniowy. Choć niektóre kadry mogłyby być bardziej czytelne.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Maniery (scenariusz: Adrian Waldemar Gajos, rysunki: Adrian Waldemar Gajos, Kacper Łowicki, wydawnictwo własne, 2025)

Wg blurba to "historia młodzieńca, który musi pogodzić się z samym sobą". Ale przede wszystkim to opowieść o emocjach. Tych mocno ...