wtorek, 22 września 2026

Nieustraszeni łowcy strachów #5: Hotel "Ponure Zamczysko" (scenariusz: Maciej Jasiński, rysunki: Piotr Nowacki, wydawnictwo Ongrys, 2026)


- Witam w Gospodzie u Jednozębnego Wampira!
- Ale pan nie jest wampirem...
- Oczywiście, że nie! Ale to brzmi lepiej niż Gospoda u Jednozębnego Bobra.

Agenci BUDY z powodu padającego deszczu lądują w miasteczku Górskie Buty. Wstępują na ciepły posiłek do lokalnej knajpki i dowiadują się, że mogą przenocować w jedynym hotelu w okolicy. Hotel nazywa się "Ponure Zamczysko". Prowadzi go miła borsuczyca. Problem w tym, że w owym zamku straszy, o czym dość szybko mają się przekonać Pies Dylan i Tchórz Piotruś.

Jasiński w piątym zeszycie już mocno pojechał Scooby-Doo-owo. Wspomniany hotel przypomina zamek Drakuli, pierwsze strachy bohaterowie już napotykają po drodze, a w samym środku co krok obrazy z postaciami z kłami w uzębieniu, pełno pajęczyn, kandelabrów, gotyckich żyrandoli i ciężkich masywnych łóżek. I oczywiście są duchy i straszaki. Żeby to jeden - jest ich pełno, włącznie z rycerzem bez głowy machającym dość ciężkim mieczem! Znając poprzednie zeszyty (oraz kreskówki Hanna-Barbera) można się spodziewać, że nic nie jest takie, jak się wydaje ale też Maciejowi kolejny raz udaje się zaskoczyć nieszablonowym rozwiązaniem zagadki. Przy czym pisząc "nieszablonowym" nie mam na myśli kto wie jak oryginalnym finałem. To w końcu seria dla dzieciaków, więc i wyjaśnienie wszystkich wydarzeń jest proste. Po prostu twórcy zagrali na nosie naszym stereotypowym oczekiwaniom, że na ostatniej stronie dostaniemy jakiś morał czy edukacyjną wkrętkę (jak to bywało wcześniej). Tymczasem nie - rozwiązanie zagadki jest... przyziemno-urocze!

Pod względem humoru to dla starego czytelnika najśmieszniejsza część cyklu. Mój ulubiony dowcip przepisałem w pierwszym akapicie. A jest go więcej - czy to opartego na grze słów, ciekawych skojarzeniach bądź rymach czy na zabawnych sytuacjach unurzanych w lekkim oparze absurdu, w które pakują się bohaterowie. Dla młodszych czytelników twórcy przygotowali cały arsenał komiksowych słodkości. Wiele mini-przygód (a to cienki zeszycik!), scenę pojedynku a także kilka ważnych przypominajek z życia wziętych. Choćby o konieczności umycia ząbków przed pójściem spać. O resztę zadbał Piotr Nowacki. W poprzednim zeszycie przyłożył się do rysowania Londynu, tutaj wykonał również doskonałą pracę kreśląc gotyckie wnętrza. Właściwie na każdym kadrze można znaleźć coś fajnego, w dziecięcym, halloweenowym stylu.

Dla mnie bomba. Czytając Hotel "Ponure Zamczysko" na chwilę znów stałem się dzieciakiem posadzonym przed tv i oglądającym z rozdziawioną buzią kolejny odcinek Scooby Doo, gdzie jesteś?
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nieustraszeni łowcy strachów #5: Hotel "Ponure Zamczysko" (scenariusz: Maciej Jasiński, rysunki: Piotr Nowacki, wydawnictwo Ongrys, 2026)

- Witam w Gospodzie u Jednozębnego Wampira! - Ale pan nie jest wampirem... - Oczywiście, że nie! Ale to brzmi lepiej niż Gospoda u Jednozębn...