niedziela, 1 listopada 2026

Komiksodrama 2 (scenariusz i rysunki: Leszek Kassijan-Wicherek, wydawnictwo własne, 2026)


Na nowy zin Leszka Kassijan-Wicherka składa się 31 króciutkich pasków. Można więc powiedzieć, że dzień bez dramy jest dniem straconym.

Kto czytał pierwszy zin sprzed sześciu lat wie, że ów tytuł to clickbait. Leszek po prostu obserwuje świat i przepuszcza go przed swoją osobowość. Czasami się złości, czasami smuci, czasami ma myśli destrukcyjne i chce pożreć świat ale to dobry człowiek, tylko przebodźcowany. Komiksodrama to właśnie opowieść o bodźcach i ich wpływie na introwertyczną psychikę. A we współczesnym świecie iskrą zapalną może być wszystko - środa, wizyta w rodzinnym domu, Dzień Kobiet, wizyta u dentysty, covid czy łowienie ryb. Mikro meltdowny są wdzięcznym tematem do opowieści typu "okruchy życia", z czego Wicherek skwapliwie korzysta.

Druga odsłona korzysta z tej samej formuły co pierwsza. Autor ponownie upycha swoje historyjki w kwadratowy format i kolejny raz w dolnym rogu strony podaje tytuł jakiejś piosenki oraz kto ją wykonuje. Tym razem związek pomiędzy fabułą pasków a wybrzmiewanymi kawałkami jest silniejszy niż wcześniej. Wicherkowe wiwisekcje są mniej bądź bardziej pokręconą parafrazą utworu. Przykład? Najbardziej znanym numerem w zestawie jest I have a dream Abby. Więc autor opowiada o swoim marzeniu. Michael Stipe z R.E.M. krzyczy It's the end of the world as we know it (and I feel fine) - można się więc spodziewać że Kassijan zaraz wjedzie ze swoją wizją końca znanego świata. Nawet nie trzeba znać tych wszystkich kawałków (choć polecam; sam odkryłem dla siebie kilka fajnych, wcześniej mi nie znanych), samo rozgryzanie rebusów tytuł-historia jest wystarczająco rajcujące. 

Fabularnie Leszek dużo "BoJackuje" (netflixowski koń pojawia się w jednym z pasków), raz skupiając się na zdarzeniach z dnia codziennego by chwilę później przenieść ciężar opowieści na siłowanie się w emocjami. Podobnie żongluje środkami wyrazu - od bycia wręcz dosadnym we własnej psychoanalizie, do bardziej finezyjnych diagnoz. Niezależnie od wydania, potrafi poruszyć szczerością wyznania bądź nieoczywistą puentą. Gdybym miał wymienić ulubione epizody z tego zbiorku wygrałbym Głowę (gdyby tak prosta dałoby się rozwiązywać wszystkie problemy natury psychicznej!), Zbroję (yep, wizyta u rodziny to złożony system RPG) i Intelektualistę (za przewrotny żart), choć właściwie wszystko stoją daleko od banału.

A graficznie? Gdyby Lewisowi Trondheimowi i Joann Sfarowi kazano nie spać 48 godzin, zabrano całą kawę i powiedziano, że za ich pracę otrzymają zapłatę w złotówkach a nie w euro, to panowie dostarczyliby plansze właśnie w stylu Kassijana-Wicherka. Czyli dalej świetne, tylko bardziej znerwicowane.

Mężczyźnie nie umieją rozmawiać o emocjach? Wicherek każe potrzymać piwo!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komiksodrama 2 (scenariusz i rysunki: Leszek Kassijan-Wicherek, wydawnictwo własne, 2026)

Na nowy zin Leszka Kassijan-Wicherka składa się 31 króciutkich pasków. Można więc powiedzieć, że dzień bez dramy jest dniem straconym.