Zeszyt #1 w dość przebiegły sposób nastawił czytelnika na 'w tym świecie wszystko jest możliwe'. Wymyślona koncepcja retro-futuryzmu pozwala sięgnąć po szeroki wachlarz chwytów stylistycznych. A jednak w dwójce scenarzysta okazał się bardzo zachowawczy w jego wykorzystywaniu.













