wtorek, 27 stycznia 2026

Droga Jodie... (scenariusz: Kajetan Kusina, rysunki: Falauke, wydawnictwo własne, 2025)

Jestem trochę rozczarowany blurbem z tylnej strony okładki, gdyż obiecuje więcej niż daje. Ale też mile zaskoczony tym, co komiks ma do zaoferowania.

Jodie Foster. Jeśli w 2026 roku padłoby pytanie z jaką rolą najbardziej kojarzymy aktorkę, to większość z nas pewnie powiedziałaby, że Clarice Starling z Milczenia owiec. Słusznie, to była wybitna, oscarowa kreacja. Ale Foster pierwszą nominację do najważniejszej nagrody amerykańskiej kinematografii otrzymała 15 lat wcześniej. W 1976 roku na ekranach kin ukazał się Taksówkarz Martina Scorsese. Rola, w którą wcieliła się 14 letnia wówczas aktorka, była tak sugestywna, że z miejsca o młodziutkiej Jodie zrobiło się głośno w publicznych mediach. 30 marca 1981 roku w Waszyngtonie udaremniono próbę zamachu na prezydenta Ronalda Reagana. Niedoszłym sprawcą był niejaki John Hinckley - w trakcie śledztwa wyszło na jaw, że do czynu skłoniła go miłość do ekranowej Jodie Foster, a ów czyn miał sprawić by kobieta zwróciła na niego uwagę.

Teoretycznie Droga Jodie... to komiks mający przybliżyć czytelnikowi dokładniejszy kontekst owej historii. Ale to tylko punkt wyjścia. Kajetan Kusina od lat prowadzi fanpeja Kusi na Kulturę, gdzie regularnie wrzuca popkulturowe zajawki. Właśnie - zajawki. Nie klasyczne recenzje czy newsy, a zajawki. Teksty wynikłe z pasji, w których zawsze stara się osadzić opisywane zagadnienie w szerszym kontekście kulturowym. A Droga Jodie... jest taką właśnie gigantyczną komiksową zajawką na temat Taksówkarza. Ciekawostek związanych z tym filmem jest w komiksie mnóstwo - tych związanych z aktorami, scenarzystą, reżyserem. Kusina jawi się niczym Bogusław Wołoszański, który w Sensacjach XX wieku tworzył fabularyzowane scenki mające za zadanie w zjadliwy sposób przybliżyć widzowi jak najpełniejszy obraz danego wydarzenia historycznego. Kajetan kroczy podobną drogą - jestem pewien, że autor dotarł do rozpisek dań serwowanych na planie, ale nie wymyślił sposobu, jak przemycić je do fabuły komiksu. 

Biorąc tytuł do łapki nastawiałem się, że dostanę liniowy czterdziestostronicowy reportaż, w którym ciężar fabularny skupiony będzie na postaci Hinckleya. Ale dość szybko ów wątek rozleciał się na subwątki, dygresje i komentarz społeczny. Skończyłem lekturę na wdechu - kurde, jakie to wszystko jest ciekawe! Ależ ten Kusina to mocarny zwierz popkulturowy i jak twórczo umie własne podjarki przekuć w komiksową narrację. Mógł machnąć felieton, mógł zaprosić podobnych sobie podjaranych Taksówkarzem kumpli, by pogadali sobie na vlogu, ale nie - postanowił swoją wiedzę skondensować do komiksowego skryptu. Chapeau-bas!

A Falauke w swoim charakterystycznym stylu to wszystko ładnie obrysowała. Choć jej cartoonowy styl stłamsił nieco mroczny wydźwięk niektórych scen, za to kocham stronę nr 3. Jest.tak.cholernie.filmowa.  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Droga Jodie... (scenariusz: Kajetan Kusina, rysunki: Falauke, wydawnictwo własne, 2025)

Jestem trochę rozczarowany blurbem z tylnej strony okładki, gdyż obiecuje więcej niż daje. Ale też mile zaskoczony tym, co komiks ma do zaof...