Można by zażartować że seria o Kacprze i spółce nie bierze jeńców. Tym razem bierze; Kacpra właśnie.
A to dlatego, że z wakacji do wioski wróciły bliźniaczki, Pola i Tola. Wyjątkowo wredne siostrzyczki. I od razu urządziły mieszczuchowi tzw. próbę wody. Co doprowadziło naszą trójkę do spotkania z tytułowym Wodnikiem. Święcki, wzorem poprzednich tomów, od razu rzuca naszych bohaterów w fantastyczną przygodę, z kilkoma zwrotami akcji, z kolejnymi przedstawicielami fantastycznej menażerii oraz z lekko zawoalowanym morałem.
Klątwa wodnika, jak na dzisiejsze standardy literatury dziecięcej (komiks ukazuje się pod winietą Krótkie gatki) jest dość "okrutną" opowieścią. Mimo, iż dalej czerpie z tradycji przygodowych książek Edwarda Niziurskiego, to niektóre przedstawione tu akcje obecnie oznacza się łatką "nie róbcie tego w domu". Gdyż dzieciaki często zbliżają się do sytuacji, w których naprawdę może stać się im krzywda. Owszem, autor osadza historię w fatałaszki młodzieżowej village fantasy - to podobnie jak w przypadku Harry'ego Pottera, każda kolejna przygoda przynosi coraz większy poziom hm... może nie mroku, ale na pewno gęstszej, klaustrofobicznej atmosfery. Choć co trzeba podkreślić - cały czas obracamy się w klimacie Goonies i nie ma strony, która by nie pobudzała wyobraźni niesamowitością opowiadanej historii.
Cały czas wyróżnikiem serii jest umiejętność prowadzenia drużyny przez Święckiego. Co prawda, na pierwszym planie najmocniej świeci Zosia (jako ta najstarsza), ale zarówno działania Kacpra jak i Bosman są równie istotne dla fabuły. To cały czas trójka zgranych przyjaciół. W tej paczce nikt nie dominuje, a przywary charakterologiczne często okazują się zaletami. Czego nie można powiedzieć o bliźniaczkach, one przez cały czas wzbudzają u czytelnika silne emocje, jakie lubimy nadawać czarnym charakterom. Ale czymże byłby kolejny Kacper gdyby zabrakło w nim ciekawych postaci mitologicznych? Jeden z nich odgrywa tu bardzo ważną rolę a dodatkowo przynosi spory ładunek komizmu. Oraz wzruszenia, którego epicentrum znajduje się na stronie 42.
Przygoda, magia, humor, ciekawe postacie i intrygujące stworki. Adam po raz trzeci pokazał, że potrafi zachwycić zarówno młodszych jak i starszych czytelników. Na tyle, że epilog może wprawić w lekkie przygnębienie. Co, to już koniec serii? Ale jak to? Na szczęście niezakończony wątek Poli i Toli pozwala sądzić, że jesteśmy w trakcie pewnego cyklu. A jak cykle są ważne dla świata i przyrody - dowiemy się właśnie z kapitalnej Klątwy wodnika.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz