piątek, 1 maja 2026

Opowieści minione: Wioska głupców (scenariusz i rysunki: Marek Kopiec, wydawnictwo Kurc, 2025)


Drugi tom Opowieści minionych przynosi tylko dwie nowe historie. Za to dłuższe, co dobrze wpłynęło na narrację.

Marek Kopiec kolejny raz sięga do prac Oskara Kolberga i przekształca dawne legendy na współczesną modłę. Główną postacią komiksu uczynił Śmierć. Taką klasyczną, co przychodzi z kosą zabierając życie i przeprawiając dusze na drugą stronę. I mimo, że historie dzieją się w średniowieczu, autor wkłada w usta swoich postaci dialogi mocno naznaczone XXI semantyką.

Pierwsza z historii Czarna pani bazuje na motywach pieśni ludowej Ścięcie śmierci w Jedlisku w kusy wtorek. Oto do bram pewnego bogatego miasta zmierza sama Śmierć. Ale z pewnych powodów upija się butelką wina i zasypia na okolicznych łąkach. Nad ranem znajdują ją mieszczanie, wiążą i wleką na miejski rynek. Tam włodarz żąda sprawiedliwego sądu dla pojmanej, a główną osią oskarżenia czyni zarzut przelewania krwi wielu niewinnym istotom; w dodatku w sposób wyjątkowo okrutny. Sam pomysł procesu jest ciekawy, szczególnie że obrońcą jest postać, po której byśmy się tego nie spodziewali. I choć finał przynosi spodziewaną sprawiedliwość, to warto pamiętać że śmierć jest śmiercią i kieruje się niekoniecznie ludzką logiką. W drugiej historii zakapturzona postać przybywa do wioski by zabrać w zaświaty młodego panicza. Czarna pani kolejny raz łyka trunku przed czekającym ją zadaniem ale pewien splot okoliczności sprawia, że wpada w furię odkrywając wymierzoną w nią intrygę. Tym razem nie wymierza kary. Nie musi, kolejne wydarzenia same prowadzą do krwawego finału.

Zamysłem autora (co było już widoczne w pierwszym tomie) nie jest wierne odtworzenie dawnych mitów i obyczajów. Owszem, Kopiec mocno czerpie z dawnego folkloru ale między kadrami stara się opowiadać historie uwzględniając współczesne rozumowanie świata. Śmierć jest alkoholiczką nie bez powodu; autor stara się patrzeć na świat z jej perspektywy oraz usiłuje logicznie wytłumaczyć jej zdolność do zabierania życia jednocześnie w wielu miejscach. Robi to całkiem sensownie ale też nie boi się przemycić pewnej dawki humoru - wstawiona czarna pani potrafi mieć sporo dystansu do samej siebie.

Ludzie od zawsze personifikowali śmierć, potrzebowali uosobienia czegoś, by poradzić sobie ze stratą, żalem, nieuniknionością końca żywota. A skoro za śmierci odpowiadała pojedyncza istota, może dałoby się ją oszukać bądź wymierzyć sprawiedliwość za czynione przez nią krzywdy? Kopiec w Wiosce głupców dokonuje swoistej ekstrapolacji, jak wielką siłą napędową potrafi być egoistyczna i małostkowa postawa wobec sił wyższych.

Nie wiem w jakim czasie powstały te dwie opowieści, gdyż różnią się graficznie. Pierwsza wygląda na rysowaną i malowaną ręcznie, w drugiej są chyba komputerowe kolory. Mimo zmian, styl Kopca dalej powinien przypaść do gustu miłośnikom historycznych frankofonów. Mnóstwo architektonicznych detali (choć czasami równe linie są zbyt równe), graficzny przepych i widowiskowość. Choć w środku nie uświadczymy scen batalistycznych, autor całkiem nieźle radzi sobie z rysowaniem tłumów, zagospodarowaniem kadrów, oddaniem średniowiecznego klimatu. Projekt Śmierci jest przyjemnie gotycki, krajobrazy cieszą zielonymi plenerami, poszczególne kadry przynoszą płynną i zrozumiałą narrację.

Pierwsze opowiadanie jest zdecydowanie lepsze graficznie. W drugim (jestem prawie pewien), że Marek nie do końca czuje się dobrze w grafice cyfrowej i najbardziej ucierpiały postacie ludzkie - mało naturalne pozy, wszyscy chodzą w jednolitych skarpetach do pasa, twarze mają ograniczoną pulę emocji. Dużo widzę w tym stylu wspólnego z pracami Wojtka Odronia i komiksem Haerelands. Ale wciąż: Czarna pani jest bardziej efekciarska.

Są twórcy, którym współczesny retelling dawnych podań wyszedł lepiej (vide Łukasz Wnuczek w Sławie). Opowieści Minione Marka Kopca są nierówne - mają kilka fajnych pomysłów, ale też parę siermiężnych rozwiązań fabularnych. Niemniej Wioska głupców jest zauważalnie pozycją lepszą od Nie ma sprawiedliwości. Także liczę na jeszcze lepsze historie w tomie trzecim.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Opowieści minione: Wioska głupców (scenariusz i rysunki: Marek Kopiec, wydawnictwo Kurc, 2025)

Drugi tom Opowieści minionych przynosi tylko dwie nowe historie. Za to dłuższe, co dobrze wpłynęło na narrację.