wtorek, 19 maja 2026

Dwa światy. Czarownica (scenariusz: Karol Weber, rysunki: Artur Biernacki, wydawnictwo PolishComicArt.pl, 2025)

Medieval folk thriller w przyjemnym, pełnym niedopowiedzeń wydaniu.

Oto średniowieczna wioska. Gdzieś na jej uboczu żyje w odosobnieniu młoda dziewczyna. Przez mieszkańców jest uważana za czarownicę, gdyż umie przeprowadzać tzw. Rytuał Przejścia, podczas którego zainteresowani mogą uzyskać informację o zaginionych bliskich. Choć do końca nie wiadomo; wielu mężczyzn, którzy postanowili skorzystać z jej usług nigdy nie wróciło do domów. Ale że ostatnimi czasu doszło do wielu zaginięć młodych dziewczyn, pewien zrozpaczony ojciec postanawia udać się do kobiety, by uzyskać informację czy jego córka przebywa martwa w zaświatach. Zna cenę - ta jest niewspółmiernie wysoka do prośby. Na miejscu dowiaduje się, że sama szamanka również potrzebuje pomocy w zdobyciu informacji o własnym pochodzeniu.

Karol Weber fabułę Czarownicy podzielił na cztery historie. Choć właściwie to rozdziały, gdyż stanowią ciągłość fabularną. I bardzo ciekawie prowadzi narrację - co chwila zmienia perspektywę czyimi oczami śledzimy historię. Owszem, tytułowa czarownica jest pierwszoplanową bohaterką, ale świat przedstawiony tworzą również jej siostry czy mieszkańcy wsi. Nie byłoby w tym nic nowatorskiego, gdyby scenarzysta sięgnął po ciekawy zabieg. Mimo, iż komiks przepełniony jest mitologicznymi stworzeniami i dawnym folklorem - Karol ucieka od nazywania stworzeń i postaci po imieniu. Czytelnik może zgadywać, by dana postać to nimfa, rusałka, południca, wampir, bogini, ale tak naprawdę Weber nie narzuca typowych cech morfologicznych byśmy mogli z całą pewnością powiedzieć, że Dwa światy są unurzane np. w mitologii słowiańskiej. Tak, historia dzieje się wśród słowiańskich chałup, pewne elementy strojów również wskazują na wierzenia Europy środkowo-wschodniej, ale ów brak ścisłego dopasowania tworzy całkiem intrygującą mieszankę poznawczą. 

Ale to tylko jedna z zalet tej opowieści. Twórca zderza w niej dwa światy - rzeczywisty i nadprzyrodzony. Historia dziejąca się w ludzkim wymiarze to mroczny thriller, skupiony wokół zagadki związanej ze zniknięciami. Karol skrótowo, lecz umiejętnie, pokazuje zepsucie małej społeczności i jak łatwo podatna jest na podszepty oparte na strachu. Z kolei fantastyczna rzeczywistość zachwyca gotyckimi lokacjami oraz twórczą reinterpretacją znanych motywów dotyczących życia po śmierci. A jednocześnie to sugestywna opowieść o zbrodni, zemście, miłości i poświęceniu. Koniec końców okazuje się, że główna oś fabularna ma szkielet miejscami kojarzący się z baśniami braci Grimm, jednak z tej wyświechtanej historii autor zdołał wycisnąć nowe, świeże soki.

W warstwie graficznej dzieją się cuda. Artur Biernacki z tytułu na tytuł jest coraz odważniejszym i sprawniejszym artystą. Mimo, że operuje kompletnie inną kreską to w Czarownicy wyciągnął taki sam poziom immersji co Benedykt Szneider w Diefenbachu. Wodnisto-malarskie i ufajdane w smolistym tuszu rysunki aż kipią od mrocznego klimatu. Artysta nigdy do tej pory nie był aż tak efekciarski. Serwuje całostronne panele i zjawiskowe okładki, które chce się studiować przez dłuższą chwilę. Twórczo bawi się formą i tylko czeka na okazję by móc zerwać z klasycznym kadrowaniem. I mimo, że czerń wsiąka kilogramami w papier, rysunki cały czas pozostają czytelne i klarowne. Jest w tej pracy mnóstwo pięknych scen i magnetyzującego okultystycznego mroku. Ilekroć przegladam komiks, zawsze w głowie kiełkuje mi myśl, by ktoś ów tytuł pokazał np. gościowi z Afterlight Comics żeby i angole mogli nim nacieszyć oko. Jedyny zarzut mam do liternictwa - wygląda na ręczną robotę i miejscami bardzo nierówną.

Tytuł - sztos!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dwa światy. Czarownica (scenariusz: Karol Weber, rysunki: Artur Biernacki, wydawnictwo PolishComicArt.pl, 2025)

Medieval folk thriller w przyjemnym, pełnym niedopowiedzeń wydaniu.