Byłem trochę zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że ta historia od początku była planowa jako dylogia. W pierwszej części Kamil tak porozstawiał pionki, że mogłoby się wydawać, iż opowieść będzie się ciągnęła dłużej. A jednak udało mu się pozamykać zgrabnie wątki. Co się ceni.













