Na papierze to brzmi źle. Ottoich i zwyczajny komiks autobiograficzny?
Anna Krztoń pewnie gdzieś tam bryluje po OFF Festivalu zbierając pomysły do kolejne ziny; ja mam w tym czasie przyjemność otworzyć drugi tom jej dzieł zebranych.
Są trzy najtrudniejsze rzeczy na świecie do ogarnięcia: fizyka kwantowa, kwestie licencyjne filmów i seriali na streamingach oraz rozstrzygnięcie, kto jest najlepiej ubranym facetem w polskim komiksowie - Rafał Kołsut czy Robert Sienicki. W najnowszym odcinku autobiograficznych zwierzeń Belego mamy okazję poznać ile fizycznych wyrzeczeń trzeba zrobić by wbić się w ulubiony garnitur!
Czwarta odsłona Beletrystyki opowiada o tym, co może się wydarzyć, jeśli nonszalancko podejdzie się do kwestii prawidłowego oraz bezpiecznego składania ofiar zapomnianym lecz potężnym bóstwom!
Rok 2022, oprócz retrospektywnego zbioru Życie i wczasy, przyniósł dwa kolejne regularne ziny krztoniowe.
Pierwsze co zwraca uwagę to dwustronna okładka. Jak miło ją oglądać, mając w głowie, że czasy maseczkowe mamy już za sobą (I hope so!).
Chyba nie będzie to żaden spoiler, gdy napiszę, że przepis na zupę dyniową, jest... przepisem na życie autorki komiksu.
Tylko u nas! Aspirujący twórca webkomiksów na pewnym festiwalu komiksowym upokarza znaną twórczynię obyczajowych zinów!! Zobacz zdjęcia!!!
Robię to źle. Poznaję twórczość Anny Krztoń pod prąd. Dziewczyna wydała już sporo zinów; na półce mam wznowienie Weź się w garść, ale z lekturą czekam na jakąś dłuższą podróż pociągiem bądź wiosenne, dłuższe dni, by się wyłożyć na kocyku i połknąć grubaska na raz. Póki co z kupki wstydu wziąłem jeden z dwóch tytułów wydanych w zeszłym roku.
Wg blurba to "historia młodzieńca, który musi pogodzić się z samym sobą". Ale przede wszystkim to opowieść o emocjach. Tych mocno ...