Wg blurba to "historia młodzieńca, który musi pogodzić się z samym sobą". Ale przede wszystkim to opowieść o emocjach. Tych mocno tłumionych.
Wg blurba to "historia młodzieńca, który musi pogodzić się z samym sobą". Ale przede wszystkim to opowieść o emocjach. Tych mocno tłumionych.
Czwarty zeszyt jest o tyle ważny, gdyż w końcu dostajemy informację o tajemniczych istotach kryjących się do tej pory gdzieś w mroku.
W 2026 roku ten komiks można jeszcze zaliczyć do fantastyki bliskiego zasięgu, ale za kilka lat... kto wie?
Jestem trochę rozczarowany blurbem z tylnej strony okładki, gdyż obiecuje więcej niż daje. Ale też mile zaskoczony tym, co komiks ma do zaoferowania.
Czas by kth. to efekt ubiegłorocznego 24 godzinnego maratonu komiksowego, który odbył się w Bibliotece Poznańskiej. Liternictwo tytułu obiecuje pewną psychodelię w środku, jednak daleko jej od tej kojarzonej z popkulturą lat 70.
Wg blurba to "historia młodzieńca, który musi pogodzić się z samym sobą". Ale przede wszystkim to opowieść o emocjach. Tych mocno ...