Pamiętam pierwsze zajawki przy okazji nagłośniania zbiórki na druk tego tytułu. Jakoś nie byłem przekonany czy chcę czytać pierwszy komiks o wędkarstwie. Zajęcie to kojarzy mi się z siedzeniem w miejscu przez parę godzin i gapieniem w spławik. Automatycznie przyjąłem że twórcy przyszykowali obrazkowy ambient poprzetykany wędkarskimi technikaliami.
