Twórczość Rafała Tomczaka nie jest mi obca, ale to dopiero moje pierwsze zetknięcie z serią zinów Fiasko.
Twórczość Rafała Tomczaka nie jest mi obca, ale to dopiero moje pierwsze zetknięcie z serią zinów Fiasko.
Z powodu różnych zawirowań prawnych druga część komiksu o Kazimierzu Prószyńskim trafiła do niebytu, ale na szczęście Narodowe Centrum Kultury Filmowej nie porzuciło tematu i zapowiedziało trzy nowe komiksy o ważnych postaciach polskiej kinematografii. W zeszłym roku ukazał się pierwszy z nich, przybliżający postać Poli Negri. Aktorki, która w swoim czasie podbiła Hollywood.
Jest taki film z 2014 roku, w którym gość się wkurza, gdyż zbiry zabijają mu psa. W Obywatelu Dopalonym główny bohater też ma czworonoga, któremu musi wyprawić pogrzeb.
Po wybuchowych wydarzeniach z zeszytu trzeciego, przychodzi czas na chwilę oddechu. Szczególnie że Archer zobowiązuje się, że do końca dnia nic już nie wysadzi w powietrze.
Dziś Mikołajki i pierwsza fala świątecznych prezentów. Choć nie jestem pewien, czy Secret Santas to dobry komiks na lekturę w ten właśnie dzień.
Omawiana we wcześniejszym wpisie Ćma zbiera dobre recenzje, a mnie naszła ochota, by wrócić do innej, lekko zapomnianej superbohaterskiej serii.
Ja rozumiem rebooty, ale żeby pozbawić bohatera znaku rozpoznawczego, jakim jest wąs? No nie wiem...
Jeśli chodzi o kryminały to polska popkultura radzi sobie nieźle. Film, serial, książki, jest tego trochę. Jeśli chodzi o podgatunek 'noir' to już jest znacznie gorzej. A komiksie polskim, prawie że posucha. Ostatnio próbował w klimaty noir iść komiks Zgroza, ale tam poległ przez nieprzemyślane zapędy eksperymentatorskie twórców. A teraz wpadł mi w łapki Piper. Czytając recenzje z okładki to można się bardziej spodziewać komiksowego odpowiednika serialowego The Wire niż cenionego Brubakera. I fakt, Brubakera w komiksie jest mało. Prawa ulicy trochę więcej, ale...!
Wg blurba to "historia młodzieńca, który musi pogodzić się z samym sobą". Ale przede wszystkim to opowieść o emocjach. Tych mocno ...