Twórcy nie kłamali. Pierwszy zeszyt o wiedźmie voodoo można czytać bez znajomości wydanego dwa lata temu prologu.
Twórcy nie kłamali. Pierwszy zeszyt o wiedźmie voodoo można czytać bez znajomości wydanego dwa lata temu prologu.
Można nie lubić wrestlingu i całej otoczki przemocy, która unosi się nad tym sportem. Ale komiks przeczytać warto, choćby ze względu na komentarz społeczny.
Można by zażartować że seria o Kacprze i spółce nie bierze jeńców. Tym razem bierze; Kacpra właśnie.