Twórcy nie kłamali. Pierwszy zeszyt o wiedźmie voodoo można czytać bez znajomości wydanego dwa lata temu prologu.
Twórcy nie kłamali. Pierwszy zeszyt o wiedźmie voodoo można czytać bez znajomości wydanego dwa lata temu prologu.
Można nie lubić wrestlingu i całej otoczki przemocy, która unosi się nad tym sportem. Ale komiks przeczytać warto, choćby ze względu na komentarz społeczny.
Z okładki spogląda na nas wkurzona Monica Geller-Bing z F.R.I.E.N.D.S., która po ślubie z Chandlerem wolny czas zaczęła spędzać na siłce.