Powiadają, że dowcip powtarzany sto razy przestaje być śmieszny. Bohaterowie dzisiejszego wpisu próbują zaprzeczyć tej tezie.
Powiadają, że dowcip powtarzany sto razy przestaje być śmieszny. Bohaterowie dzisiejszego wpisu próbują zaprzeczyć tej tezie.
Twórczość Rafała Tomczaka nie jest mi obca, ale to dopiero moje pierwsze zetknięcie z serią zinów Fiasko.
Skoro na rynku ukazał się nowy zin Łapińskiego, znaczy że Marcin w ostatnim roku poobcował trochę z nowinkami SF, które posłużyły mu do zmajstrowania nowej, satyryczno-niezalowej historii.
Bartłomiej Nahajski dał się poznać jako autor webkomiksu Patyczaki z painta. Arek Klimek to zupełnie inny rysownik niż artysta znany choćby z Wydziału 7. Ich połączone siły zmaterializowały się w postaci zinka zawierającego cztery krótkie shorty. Dziwne shorty.
Ostatnie dokonania Kekube powoli utwierdzały mnie w przekonaniu, że chłopak coraz odważniej tworzy historie mające prawo spodobać się szerszej klienteli. A to zonk - świeży tytuł z tego roku to powrót do bezsensu i 'kosmicznego' absurdu.
Artysta ukrywający się pod pseudonimem Kosmiczna Ekspedycja Kube zaprasza w najnowszym zinie na kolejną wyprawę. Nie kosmiczną, ale z takim stężeniem pure nonsensu, że określenie 'wyczesany w kosmos' idealnie pasuje do zawartości.
Narzekałem na ubiegłoroczną odsłonę teamu kreatywnego Tkaczyk-Niewiadomski. Na tegoroczną nie mam zamiaru.
Najlepszą recenzją tego komiksu jest jedno zdanie, będące parafrazą tytułu. Gdyż nie od kozery na ostatniej okładce widnieje logo Klubu Kwaśnego Komiksu.
Wg blurba to "historia młodzieńca, który musi pogodzić się z samym sobą". Ale przede wszystkim to opowieść o emocjach. Tych mocno ...